3 pytania, które pomogą Ci odnaleźć własną drogę

Lubię to!
buty

Ludzie, którzy odkryli już swoje życiowe powołanie, nie zastanawiają się więcej, co zrobić ze swoim życiem. Jeśli jednak nadal stoisz przed tym dylematem, te cztery zasady pomogą Ci odnaleźć własną drogę i zacząć żyć własnym życiem.

Streszczenie

  • Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno, aby zmienić kierunek życia. W każdym wieku mamy inne dylematy. Młodych peszy niedoświadczenie i nadmiar możliwości. Dojrzałych – przekonanie, że najważniejszych wyborów już dokonali i nie da się tego „odkręcić”. Tymczasem zawsze możesz dopisać nowe zakończenie do swojej historii.
  • Pytanie pierwsze: jakimi emocjami chcesz na co dzień wypełniać swoje życie? Często gonimy za rzeczami kojarzonymi z sukcesem – domem, samochodem czy pieniędzmi. Jednak emocjonalna cena ich zdobywania może się okazać za wysoka albo sam tak rozumiany sukces ostatecznie Cię rozczaruje. Unikniesz tego dzięki planowaniu stylu życia.
  • Pytanie drugie: kto wymyślił Twoją definicję sukcesu? Brian Tracy mawia, że często po latach wspinania się na drabinę sukcesu ludzie odkrywają, że była oparta o niewłaściwą ścianę. Tak jest wtedy, gdy za sukces uznamy to, co ktoś ważny nauczył nas za sukces uważać. Tymczasem dla Ciebie sukcesem może być coś zupełnie innego.
  • Pytanie trzecie: odpowiedz sobie na pytanie, co byś robił w życiu, gdybyś nie przejmował się pieniędzmi ani opinią innych ludzi. To wymaga pewnej wyobraźni, bo większość z nas w jakimś stopniu tymi kryteriami się kieruje. Ale gdyby tak…?
  • Wyjście awaryjne: jeśli zupełnie nie wiesz, gdzie się obrócić w poszukiwaniu własnej drogi, sięgnij pamięcią do swoich najszczęśliwszych wspomnień. Co takiego było w tych sytuacjach, że tak dobrze je wspominasz? Czego w nich nie było? To pierwszy krok do zaplanowania stylu życia, który w każdych warunkach da Ci satysfakcję.

Całość

Nigdy nie jest za późno, aby stać się tym, kim mógłbyś być – George Eliot

Jedno z plemion indiańskich miało oryginalne wyobrażenie najpotworniejszego piekła, do którego trafiają najgorsi zbrodniarze. Nie ma tam ognia ani tortur, jest cicho i spokojnie, ale zesłany tam nieszczęśnik przez całą wieczność ogląda swoje życie, jakim mogło być…

Wchodząc w dorosłe życie instynktownie chcemy tego uniknąć. Może dlatego młodym ludziom życie jawi się jako jeden wielki znak zapytania. Nie wiadomo, jaką wybrać szkołę i zawód. Nie wiadomo, czy te, które już wybrałem, są właściwe. Nie wiem, jak odnaleźć w życiu swoje powołanie i jakich dokonywać wyborów. Wokół jest tyle wzorów, a każdy kolejny zaprzecza poprzedniemu.

W dojrzałym wieku takich pytań zadajemy sobie mniej, ale chyba bardziej dlatego, że głowy mamy zajęte różnymi codziennymi sprawami, niż dlatego, że już znamy swoje odpowiedzi. Czasem dopiero kiedy życie stanie na głowie, stawia nas to na powrót przed zasadniczymi pytaniami. Dla wielu staje się to okazją, aby spojrzeć na siebie po nowemu. Wtedy ludzie dojrzali nagle odkrywają, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć życie od nowa.

Kilka lat temu trafiłem w telewizji na program o człowieku, który po odsiedzeniu 20 lat więzienia za napad rabunkowy i zabójstwo zajął się pomaganiem dzieciakom z tzw. trudnych środowisk. Zabójstwa nie planował, tak wyszło. Emanował z niego spokój człowieka, który wiele przeżył i teraz dokładnie wie, gdzie jest jego miejsce. A jego miejsce jest wśród dzieciaków, dla których bandzior jest jedynym znanym wzorem człowieka sukcesu.

Do dziś pamiętam jego spokojny, pewny wzrok, kiedy rozmawiał z tymi młodymi chłopakami na jakiejś zapuszczonej ulicy i pokazywał im bardzo prostym językiem, że ich życie może potoczyć się inaczej, niż większości ludzi z ich osiedla. Byłem zafascynowany siłą, jaką w sobie znalazł, żeby po życiu, które pewnie wszyscy dokoła już uznali za zmarnowane, zdobyć się na zupełnie nowy start i całkowitą zmianę kierunku życia.

Większość z nas nie musi naprawiać swojego życia aż tak radykalnie. Ale być może szukasz jeszcze swojej życiowej drogi lub właśnie narasta w Tobie świadomość, że coś powinno być w Twoim życiu zupełnie inaczej, tylko nie do końca wiesz jak.

Możesz sobie zadać trzy pytania, które pozwolą Ci dotrzeć do samego sedna tego, na czym zależy Ci w życiu. Dzięki temu być może nie będziesz musiał/a nic poważnego w nim kiedyś naprawiać ani zmarnujesz energii na wspinanie się po nie tej drabinie, co trzeba.

Rozum może zwieść Cię na manowce, ale Twoje emocje nie kłamią – Roger Ebert

Kiedy oglądasz reklamy w telewizji albo Internecie, zwróć uwagę, jak niewiele konkretnych danych zawierają. Przekonują Cię lub przyciągają nie parametrami reklamowanych produktów, ale obietnicą emocji, jakich dostarczy Ci ich zakup. Innymi słowy, kupujesz emocje, a nie produkt. To one Cię skłaniają do zakupu i to one są tym, za czym gonisz.

Dlatego jednym z najważniejszych pytań w życiu jest pytanie nie jaką skończyć szkołę, do jakiej pójść pracy albo o jakim marzyć samochodzie, tylko jakimi emocjami powinno być wypełnione moje życie. Ludzie miesiącami czy latami wypruwają sobie żyły, żeby coś osiągnąć, a potem odkrywają, że to nie przyniosło im nawet cienia satysfakcji, której od tego oczekiwali.

Kiedy lata temu zacząłem pracę menadżera w amerykańskiej korporacji, z dnia na dzień spełniło się wiele moich życiowych marzeń – super biuro, eleganckie garnitury, samochody itp. itd. W zasadzie to powinna być praca mojego życia. A jednak kiedy to dzisiaj wspominam, moim najsilniejszym wspomnieniem jest nieustanny stres, niepewność życia w korporacji i nieobecność w domu z bliskimi.

Nie żałuję tamtej decyzji, bo ta praca wiele mnie nauczyła, ale cena okazała się być bardzo wysoka. Po latach, kiedy straciłem nagle już inną pracę i przez dłuższy czas każdy dzień był walką o przetrwanie i nie załamanie się, paradoksalnie czułem się dużo bardziej spełniony. Okazało się, że jedną z moich najsilniejszych potrzeb jest potrzeba niezależności. Dziś nie oddałbym jej za żadne luksusy. Jeśli wiedziałbym o tym 20-30 lat temu, wiele moich najważniejszych decyzji wyglądałoby zupełnie inaczej.

Jeśli masz w sobie wiele empatii i dobrze czujesz się wśród ludzi życzliwych, nie szukaj sobie pracy wśród rekinów. Może wśród nich upolujesz jakieś luksusy, ale całe Twoje zadowolenie zjedzą niedobre emocje. Jeśli relacje z innymi mają dla Ciebie znaczenie mniejsze, niż gromadzenie majątku, raczej nie znajdziesz spełnienia w organizacji dobroczynnej szlachetnych ludzi, którym na co dzień wystarczy jeden sweter.

Niektórzy marzą o sukcesie. Inni wstają rano i go urzeczywistniają – Wayne Huizinga

Jest niesamowite, jak często i jak wiele uważamy za oczywiste w ogóle się nad tym nie zastanawiając. Od dziecka u mnie w domu było oczywiste, że pójdę na studia i nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Co więcej, nie zastanawiałem się też, jakie to będą studia ani po co je robię. Dla moich rodziców było oczywiste, że studia do przepustka do życiowego sukcesu, chociaż nie wiem, czy własne życie uważali za jego spełnienie (oboje byli po studiach).

Na szczęście już wtedy coś we mnie kazało mi zakwestionować przekonanie moich rodziców o tym, że najlepsze dla mnie studia do chemia albo fizyka. Dziś wiem, że to byłby w moim przypadku największy życiowy błąd. Przynajmniej wybór kierunku jednak był już mój. Być może dzięki temu później moje życie potoczyło się stopniowo we właściwą stronę.

Jeśli szukasz swojej własnej życiowej drogi, upewnij się, czy to, co uważasz za sukces, to naprawdę TWOJE wyobrażenie o sukcesie, a nie czyjeś inne. Może dzisiaj sukcesem jest dla Ciebie coś, do czego przekonał Cię kiedyś ktoś dla Ciebie ważny – rodzice, czy jakiś autorytet. A może ktoś obok taki sukces już zrealizował i widzisz, jak wiele mu to daje. Dlatego automatycznie uznajesz, że takie samo osiągnięcie da Tobie takie samo spełnienie. To może być jedno z większych życiowych rozczarowań.

Nieważne, jak definiujesz życiowy sukces – ważne, żeby ta definicja była Twoją, a nie wmówioną przez kogoś innego. Kiedy będziesz mieć tę pewność, życiowe wybory staną się prostsze.

Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz pracować ani jednego dnia w życiu – Konfucjusz (podobno)

Jest mało prawdopodobne, aby to rzeczywiście Konfucjusz był autorem tej maksymy – w jego czasach nie wybierało się pracy, bo wynikała ona zwykle z miejsca i stanu urodzenia. Ale w naszych czasach jest bardzo prawdziwa.

Pisanie tego bloga to część mojej pracy, ponieważ buduję firmę, która zajmuje się rozwojem osobistym i dostarczaniem narzędzi, które go ułatwiają. Jednak nie patrzę na to, jak na pracę, tylko przede wszystkim jak na potrzebę serca i pasję. Właściwie nie ma dla mnie różnicy między pracą a pasją, jeśli chodzi o rozwój osobisty. Fakt, że to też praca tylko skłania mnie do systematyczności, której w przypadku zwykłego hobby nie trzeba aż tak przestrzegać.

Zejdźmy więc na poziom jeszcze bardziej konkretny. Gdyby nagle pojawiła się w moim życiu wróżka i sprawiła, że mógłbym odtąd robić, cokolwiek bym chciał, robiłbym dokładnie to samo. Gdybym nie musiał zarabiać na życie ani przejmować się tym, co ludzie pomyślą, robiłbym dokładnie to samo, co teraz. To jeden z najprostszych, a za razem najbardziej niezawodnych testów tego, czy i na ile jesteś dzisiaj na właściwej dla siebie drodze.

Sukces można sobie abstrakcyjnie definiować na tysiąc sposobów, ale założę się, że od razu jesteś w stanie mi powiedzieć, czy gdyby w Twoim życiu pojawiła się taka wróżka, dalej robiłabyś to samo, co teraz, czy nie. To jak?

Szczęście zależy nie od tego, ile mamy, tylko ile się z tego cieszymy – Charles Spurgeon

Jeśli już wiesz, jakie emocje na co dzień dają Ci poczucie komfortu, wiesz, że Twoja wizja życiowego spełnienia jest Twoją, a nie czyjąś inną, nałożoną Ci na głowę, jak cudza czapka, ale i wiesz, że Twoja obecna życiowa droga nie jest albo nie musi być tą właściwą, czas na czwarty test i drogowskaz.

Każdy nosi w sobie wspomnienia szczęśliwych chwil – czasem dłuższych, czasem krótszych. Jeśli chcesz odnaleźć swój właściwy kierunek, poszukaj w pamięci tych najlepszych chwil. Co je łączy? Co było w nich takiego, że tak dobrze się wtedy czułaś? Może poczucie bezpieczeństwa, a może właśnie ekscytacji i niewiadomej? Może byli koło Ciebie pomocni ludzie, a może właśnie nikt Ci nie pomógł i to okazało się być największym prezentem od losu? Czego z kolei w tych chwilach nie było? Niepewności, zależności od czyjejś łaski, obawy o jutro? Czego nie było, co gdyby było, popsułoby ten czas?

Łatwo w ten sposób „namierzyć” takie życiowe warunki, jakie składają się na to, co w głębi duszy naprawdę Ci odpowiada. Właśnie tego musisz w życiu poszukać, bo dzięki temu możesz znaleźć się właśnie na swojej wymarzonej życiowej drodze – drodze, w której sama podróż staje się celem. Powodzenia!

ZADANIA DO WYKONANIA

  • Wpisz 1-2 najważniejsze dla Ciebie emocje, które powinny wypełniać większość Twojego życia. Na skali od 0-10, na ile dzisiaj rzeczywiście są obecne (dominują) w Twoim życiu?
  • Odpowiedz sobie NA PIŚMIE (od razu wyłapiesz luki w myśleniu), co dla Ciebie oznaczałoby życiowy sukces. Zadaj sobie pytanie, skąd wzięło się w Tobie przekonanie, że właśnie to da Ci spełnienie. Czy to Twoje własne zdanie, czy ktoś Ci to podsunął?
  • Odpowiedz sobie także NA PIŚMIE na pytanie: co robiłbym w życiu, gdybym nie musiał zarabiać pieniędzy ani przejmować się tym, co ludzie powiedzą? Czy to jest to, co teraz robię lub do czego się przygotowuję?
  • Na skali od 0 do 10, na ile Twoje życie jest na właściwym kursie?

Jeśli ten artykuł Cię zainteresował, zajrzyj też tu:

Przeczytaj: Pięć wskazówek na dobry start w dorosłe życie

Obejrzyj: Auto-Refleksja #20 Jak uprościć sobie życie


Jeśli ten tekst pomógł Ci albo zainspirował, podziel się nim z innymi.
Lubię to!